Kurs lawinowy w Karkonoszach z Honza Zahula

Utworzono24.01.2023
Kurs lawinowy w Karkonoszach z Honza Zahula

W miniony weekend zakończyliśmy kurs lawinowy z Honzą Zahulą, jednym z nielicznych czeskich przewodników górskich. Honza z pewnością jest ekspertem w swoim słowie, co potwierdza wspomniana już międzynarodowa kwalifikacja. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Honzo lub zafundować sobie jeden z jego kursów, po prostu sprawdź jego stronę internetową janzahula.com .

Lavinový kurz s Janem Zahulou

 

Cóż, teraz do samego kursu lawinowego. Ponieważ zebraliśmy grono znajomych, zabraliśmy Honzę do siebie . Było nas ośmiu i zrobiliśmy kurs w schronisku Výrovka . A więc w piątek pakowanie, szybki transfer do Pecy przez Śnieżkę, a potem w górę na Výrovkę z całym niezbędnym ekwipunkiem, który na szczęście zmieścił się w plecaku na dwa dni. Na szczęście kilka dni przed weekendem spadło trochę śniegu i temperatura spadła , więc dość wcześnie założyliśmy pasy, już za granicą Peca.

Zakwaterowanie na Výrovcu , siadają do stołu i przy piwie zaczynamy dyskutować, co właściwie wiemy, a czego nie wiemy o lawinach . Honza wprowadził nas w najważniejsze kwestie związane z bezpieczeństwem na stoku i przedstawił plan na kolejny dzień. Wieczór był kontynuowany dyskusjami na wszystkie możliwe i niemożliwe tematy.

Czy potrafisz skorzystać z wyszukiwarki lawinowej?

W sobotę rano obfite śniadanie, żeby nabrać sił, bo niestety lub na szczęście (jak każdy chce) wyszła prognoza i widoczność na zewnątrz wynosiła 20 m, wiatr wiał jak wyścig, więc płatki ładnie gryzły . Cóż, warunki do treningu są idealne . Przed szałasem sprawdzamy „pakiet” i „bipki” i ruszamy na trening. Wyjechaliśmy kawałek od szałasu i zaczął się trening bezpieczeństwa. Przede wszystkim praca z wyszukiwarką , jest nie ma na co czekać... Honza wykopał dołek, swoją wyszukiwarkę z przekonaniem, że jeszcze czasem ją widzi, wrzuca i od nowa kopie. Każe wszystkim przestawić się z nadawania na szukanie , a my prawie jak poszukiwacze skarbów, zajrzyjcie do naszych „pipków", żeby zobaczyć, jak daleko jest Honzo's i gdzie powinniśmy go „sondować". Wszyscy próbowali, jakie wartości pokazują im pudełka, więc wyciągamy sondy z plecaków i wbijamy w śnieg , jakże zdziwiony. „Mam coś twardego…” ktoś krzyknął i po kilku próbach uznano, że możemy zacząć kopać… trzy norniki szybko wyrzucają śnieg i Honza znów spotkał się z jego „beep”… no , pierwsza faza szkolenia dobiegła końca.

Lavinový kurz s Janem Zahulou

fot. Jan Zahula

Druga faza, zatytułowana: Kto wytrzyma dłużej pod śniegiem ...druga korona. Cóż, nikt nie dostał korony. Pierwszemu ochotnikowi, który trzymał w ręku sondę, zdjęliśmy jeden wachlarz, żeby dać nam sygnał, kiedy będzie niekomfortowo… Padło na niego 50 cm, trochę się zakrztusił i sonda zaczęła stukać, więc szybko wyjść ponownie. Wszyscy tego spróbowaliśmy i zgodziliśmy się, że zdecydowanie nie chcemy, aby ktokolwiek znalazł się pod lawiną , to na pewno nie jest przyjemne, a teraz właśnie to symulowaliśmy i wokół zakopanej osoby było siedmiu odważnych ludzi. Byliśmy pod śniegiem po około 30 sekund i to wystarczyło . W tej fazie próbowaliśmy wbić osobę pod śnieg, tę zakopaną, żeby wiedzieć, jak zachowa się sonda, jeśli natrafimy na ciało w prawdziwej lawinie.

Lavinový kurz s Janem Zahulou v Krkonoších

fot. Jan Zahula

Nadeszła trzecia faza sobotniego poranka . Jedna grupa idzie we mgłę, a druga idzie zakopać plecak z wyszukiwarką. Trąbnięcie we mgłę, gdzie nic nie było widać i grupa poszukiwaczy wyruszyła z „bipem” w dłoni. Być może znaleźli miejsce, wyjmują sondy i rozpoczynają się poszukiwania plecaka z sondami. Nadziani i gotowi do kopania...cztery trzydzieści minut w warunkach treningowych i puchu od startu grupy do zdjęcia plecaka. W realnych warunkach czas na pewno byłby dłuższy, twardszy śnieg, inna orientacja w terenie i przede wszystkim stres... z tym raczej się nie spotkamy (puk, puk w zęby). Zamiana grup, czas podobny, plecak też ocalał i śmigamy z powrotem do chaty.

Potem był obiad, podczas którego rozmawialiśmy o tym, czego każda grupa nie zrobiła idealnie podczas szukania plecaka i może następnym razem uważać. Odetchnij, wszyscy jesteśmy wykończeni po dwóch godzinach nieobecności. O drugiej spotykamy się ponownie przy stole i siadamy do komputera, gdzie rozpoczyna się szkolenie na temat: Jak zaplanować wędrówkę … nachylenie wzgórza, pogoda, struktura śniegu itp. Z pewnością jest wiele aspektów, na które każdy musi zwrócić uwagę, a Honza podkreśla jeden po drugim. Wiemy gdzie i jak na co patrzeć, więc ponownie pakujemy sprzęt i ruszamy w drogę.

Na poligonie odbył się blok popołudniowy z poszukiwaniem „pipków” zakopanych pod śniegiem niedaleko chaty. Na szczęście nie musimy szukać, sondować i kopać w poszukiwaniu ukrytych przed nami „pipków” . Niestety pogoda nam nie sprzyja i wieje dwa razy mocniej niż rano. Ponadto jedno urządzenie się zepsuło, więc nie można go znaleźć za pomocą wyszukiwarki. Po godzinie półgodzinnego treningu i wymianie wszystkich uczestników, ze śniegu muszą wyjść wszystkie „piknięcia” treningowe, abyśmy mogli zakończyć zajęcia na świeżym powietrzu. Znaleźliśmy trzy, czwarty, który był zły, nie poszedł go szukać. A więc następna aktywność szkoleniowa: rojnice . Wszyscy ustawiamy się obok siebie i wbijamy sondy w śnieg na 10 cm obok siebie, kawałek po kawałku. Po 5 m marszu w rzece na szczęście grupa z innego biegu podpowiada nam, gdzie zakopali ostatni „bip”. Potem dość szybko znaleźliśmy „sygnał dźwiękowy”. Ta sytuacja bardzo obrazowo pokazała nam, że osoba w lawinie bez wyszukiwarki jest praktycznie nie do namierzenia , chyba że coś patrzy na powierzchnię śniegu. Utwierdza to nas wszystkich w przekonaniu, że sprzęt lawinowy jest niezbędnym elementem każdej wyprawy.

Lavinový kurz s Janem Zahulou v Krkonoších

fot. Jan Zahula

 

Wieczór znów spędziliśmy przy piwie iz pełnymi brzuchami po obiedzie, na szczęście nie musimy już wychodzić i tylko dyskutujemy jak minął dzień.

 

Co dał nam kurs lawinowy?

Niedziela zaczęła się w upale od pokazu tego, co nasz przewodnik górski nosi w plecaku na mniej więcej każdą wyprawę i dla nas wielką inspiracją, że czegoś nam brakuje, a mamy coś ekstra… poprawimy to na następny wyjazd . Pakujemy kurtki i wychodzimy na zewnątrz wykopać sondę lawinową, o której rozmawialiśmy w domku. Teorii uczyliśmy się rano zaraz po śniadaniu, więc teraz znowu test w praktyce . Pogoda się uspokoiła, znaleźliśmy łatę, na której się uda i będziemy kopać... ale Honza będzie kopał, żeby nam wszystko dobrze pokazać. Zdemontuje nam wszystkie warstwy, zrobi testy śniegowe, żebyśmy sami, będąc w Alpach, sami wiedzieli, jak lepiej przyjrzeć się stokowi i leżącemu na nim śniegowi . Ostatnia część kursu za nami i czas zejść do Pecy. Weekend zleciał i było super.

Od jakiegoś czasu wędrowaliśmy po alpach narciarskich, śmiem twierdzić, że większość naszych wypraw była z pewnością bezpieczna i całkowicie pozbawiona ryzyka. Ale teraz wszyscy w grupie wiemy, że nie wszystkie drogi były bezpieczne i że powinniśmy być bardziej ostrożni i być może mieliśmy więcej szczęścia niż rozsądku. Podstawową rzeczą, którą należy powiedzieć o lawinach jest to, że czasami osoba na wzgórzu nie jest nawet odpowiedzialna za lawinę . Lawina może zamarznąć na naszej ścieżce i nas przejechać, bo ktoś tam poszedł i ją wyrwał, a my nie wiedzieliśmy, że tam jest. A może to pogoda i warunki śniegowe wysadziły kawałek śniegu gdzieś, gdzie nas nie było.

Tak czy inaczej, zdecydowanie warto poćwiczyć pracę z wyszukiwarką , sondą i łopatą , bo nigdy nie wiadomo, co może spotkać w górach i lepiej być przygotowanym. Być może pomożesz komuś swoją znajomością zasad ratownictwa lawinowego. Niezależnie od tego, czy jesteś tego pewien, czy nie, możemy tylko polecić kurs lawinowy, najlepiej z Honza Zahula . Jeśli więc chcesz się doskonalić, skontaktuj się z nim, chętnie przeprowadzi Ciebie i Twoich znajomych przez kurs i sprawdzi Twoje umiejętności w razie wypadku i zderzenia z lawiną.

 

 

 

pozor
Podle zákona o evidenci tržeb je prodávající povinen vystavit kupujícímu účtenku. Zároveň je povinen zaevidovat přijatou tržbu u správce daně online: v případě technického výpadku pak nejpozději do 48 hodin.

Tento internetový obchod ukládá soubory cookies, které pomáhají k jeho správnému fungování. Využíváním našich služeb s jejich používáním souhlasíte.

Ustawienia szczegółoweZezwól na wszystko

CHCETE BÝT V OBRAZE?
ODEBÍREJTE NOVINKY CYCOLOGY
Stačí se přihlásit k odběru našeho pravidelného newsletteru a sleva 100 Kč na první nákup je vaše!
CHCĘ RABATU